Sunday, July 12, 2009
Tuesday, June 9, 2009
Placebo - Battle For The Sun
Spytaliśmy kilka osób z różnych grup społecznych co sądzą o nowej płycie Placebo, oto rezultaty pracy i ocena.
Pani Monika, niepozorna pani domu w niebieskim fartuszku, wiek: powyżej 50, miejsce zamieszkania: wieś
Placebo?! Gdzie, gdzie? (ankietowana zaczyna się bać więc pokazuję jej więc zdjęcie zespołu) Aaa! Ja myślałam, że to ten wielki kot co ma pręgi wzdłuż żeber i ostry kły, ale teraz mi się przypomniało, że to nazywa się tygrys (śmiech). Nie wiem co sądzić o ich nowej płycie, ale na dni kultury ma do miasta Perfect przyjechać to się przejdę, a co!
Pan Krzysztof, młody mężczyzna na wysokim stanowisku, garnitur, krawat i zestaw bluetooth w uchu, wiek: prawie 30, miejsce zamieszkania: metropolia
Placebo? Pamiętam ich, na studiach to się wariowało przy nich. Nową płytę wydali? A tak jeden kawałek w Trójce śmiga, wiem bo słucham tego radia akurat. Fajnie, że ciągle grają bo teraz wszyscy tylko Dody, Feela słuchają i innych taki gówien co Zetka serwuje, nie?
Natalia, paznokcie pomalowane na czarno, nosi na sobie t-shirt polskiego forum placebo, wiek: 16 lat, miejsce zamieszkania: metropolia
Wydali nową płytę, która jest absolutnie świetna. Miałam trochę obaw przy tym popowym singlu For What It's Worth, ale przesłuchanie płyty rozwiało moje wątpliwości co do poziomu Long Playa. To już nie ten Angst co kiedyś, ale najważniejsze, że grania sprawia im radość. Brian w wywiadach mówił, że teraz są po jasnej stronie życia, są Very Happy i takie tam. Fajnie, że bardzo się rozwijają! Początek piosenki Julien jest bardzo eksperymentalny, ale później wchodzi stare dobre Placebo. Moim zdaniem na pewno nie jest to Without You I'm Nothing, ani Sleeping With Ghosts, ale i tak jest Great. 9/10
Pan Wojtek, tęższy jegomość z włosami do połowy łopatek, pracuje w sklepie z płytami CD, wiek: 34 lata, miejsce zamieszkania: metropolia
Generalnie chłopaki podkręcili wzmacniacze, to nie są już te stare cipy co wcześniej. Obniżyli strojenie gitar, a ten pedał włosy zapuścił więc pewnie będzie pogo na koncertach. Z nowości bardziej polecam AC/DC czy Metallice. Podobno ostatnie U2 też daje radę.
Kuba, średnio długie włosy, marynarka pod spodem t-shirt ze śmiesznym napisem, wiek: 17 lat, miejsce zamieszkania: prowincja
Akurat ja słucham trochę innej muzyki. Wolę Pidżamę czy Happysad, bo oni śpiewają o tym co ja czuję tutaj na miejscu, a nie gdzieś w Lodynie ktoś inny. Nowej płyty placków posłuchałem i w miarę mi się podoba, na pewno nie ma tutaj czegoś takiego fajnego jak Every You Every Me, ale np pierwsza piosenka daje radę, te gitary i w ogóle. Tak a propos to o nowym Limp Bizkit też mam się wypowiedzieć?
Marcin, student filozofii, ma na sobie koszulkę z logo Radiohead, wiek 23 lata, miejsce zamieszkania: na codzień metropolia, w dowodzie prowincja
Placebo wydali płytę? (śmiech) Ten zespół powinien umrzeć dawno dawno temu! Nie wiem dlaczego ta płyta mogłaby mi się spodobać. To zespół dla gimnazjum, później człowiek zaczyna słuchać Pixies i odrzuca takie pretensjonalne shity! Słyszałem coś, że na Heinekenie mają być? Zespół godny tego festiwalu niewątpliwie. Fanom Placebo proponuję wyjść z domu i poprosić kogoś starszego żeby podał nam 3-4 fajne zespoły po czym rzucić się do skarbonek i nabyć albumy czegoś ambitniejszego.
Pani Joasia, studentka ASP, skromnie aczkolwiek schludnie ubrana, wiek 21 lat, miejsce zamieszkania: na codzień metropolia, w dowodzie prowincja
Tak słuchałam nowej płyty, jest absolutnie świetna! Bardzo mi się podoba. Brian Molko jak nikt inny potrafi opowiedzieć o tym co tłumię w sobie. Czasami mnie wspiera, innym razem dobija, ale nigdy nie jest obojętny. Generalnie solidny album, lepszy od Meds na pewno!
Pan Wiesław, starszy pan w okularach i flanelowej koszuli, redaktor naczelny poczytnego pisma o muzyce, wiek: w drugiej połowie życia, miejsce zamieszkania: metropolia
Mam pewne obawy czy BFTS trafi do starych fanów, albo czy przysporzy nowych zwolenników temu zespołowi.Chłopaki odważnie eksperymentują i niejednemu wyjadaczowi wioseł przysporzy wypieków na twarzy. Gitary są tam też mimo wszystko dużo cięższe i cóż pan Molko może powoli zasiadać w fotelu obok takich sław jak Fred Durst czy Thom Yorke.
Moja ocena: 2/10
Pani Monika, niepozorna pani domu w niebieskim fartuszku, wiek: powyżej 50, miejsce zamieszkania: wieś
Placebo?! Gdzie, gdzie? (ankietowana zaczyna się bać więc pokazuję jej więc zdjęcie zespołu) Aaa! Ja myślałam, że to ten wielki kot co ma pręgi wzdłuż żeber i ostry kły, ale teraz mi się przypomniało, że to nazywa się tygrys (śmiech). Nie wiem co sądzić o ich nowej płycie, ale na dni kultury ma do miasta Perfect przyjechać to się przejdę, a co!
Pan Krzysztof, młody mężczyzna na wysokim stanowisku, garnitur, krawat i zestaw bluetooth w uchu, wiek: prawie 30, miejsce zamieszkania: metropolia
Placebo? Pamiętam ich, na studiach to się wariowało przy nich. Nową płytę wydali? A tak jeden kawałek w Trójce śmiga, wiem bo słucham tego radia akurat. Fajnie, że ciągle grają bo teraz wszyscy tylko Dody, Feela słuchają i innych taki gówien co Zetka serwuje, nie?
Natalia, paznokcie pomalowane na czarno, nosi na sobie t-shirt polskiego forum placebo, wiek: 16 lat, miejsce zamieszkania: metropolia
Wydali nową płytę, która jest absolutnie świetna. Miałam trochę obaw przy tym popowym singlu For What It's Worth, ale przesłuchanie płyty rozwiało moje wątpliwości co do poziomu Long Playa. To już nie ten Angst co kiedyś, ale najważniejsze, że grania sprawia im radość. Brian w wywiadach mówił, że teraz są po jasnej stronie życia, są Very Happy i takie tam. Fajnie, że bardzo się rozwijają! Początek piosenki Julien jest bardzo eksperymentalny, ale później wchodzi stare dobre Placebo. Moim zdaniem na pewno nie jest to Without You I'm Nothing, ani Sleeping With Ghosts, ale i tak jest Great. 9/10
Pan Wojtek, tęższy jegomość z włosami do połowy łopatek, pracuje w sklepie z płytami CD, wiek: 34 lata, miejsce zamieszkania: metropolia
Generalnie chłopaki podkręcili wzmacniacze, to nie są już te stare cipy co wcześniej. Obniżyli strojenie gitar, a ten pedał włosy zapuścił więc pewnie będzie pogo na koncertach. Z nowości bardziej polecam AC/DC czy Metallice. Podobno ostatnie U2 też daje radę.
Kuba, średnio długie włosy, marynarka pod spodem t-shirt ze śmiesznym napisem, wiek: 17 lat, miejsce zamieszkania: prowincja
Akurat ja słucham trochę innej muzyki. Wolę Pidżamę czy Happysad, bo oni śpiewają o tym co ja czuję tutaj na miejscu, a nie gdzieś w Lodynie ktoś inny. Nowej płyty placków posłuchałem i w miarę mi się podoba, na pewno nie ma tutaj czegoś takiego fajnego jak Every You Every Me, ale np pierwsza piosenka daje radę, te gitary i w ogóle. Tak a propos to o nowym Limp Bizkit też mam się wypowiedzieć?
Marcin, student filozofii, ma na sobie koszulkę z logo Radiohead, wiek 23 lata, miejsce zamieszkania: na codzień metropolia, w dowodzie prowincja
Placebo wydali płytę? (śmiech) Ten zespół powinien umrzeć dawno dawno temu! Nie wiem dlaczego ta płyta mogłaby mi się spodobać. To zespół dla gimnazjum, później człowiek zaczyna słuchać Pixies i odrzuca takie pretensjonalne shity! Słyszałem coś, że na Heinekenie mają być? Zespół godny tego festiwalu niewątpliwie. Fanom Placebo proponuję wyjść z domu i poprosić kogoś starszego żeby podał nam 3-4 fajne zespoły po czym rzucić się do skarbonek i nabyć albumy czegoś ambitniejszego.
Pani Joasia, studentka ASP, skromnie aczkolwiek schludnie ubrana, wiek 21 lat, miejsce zamieszkania: na codzień metropolia, w dowodzie prowincja
Tak słuchałam nowej płyty, jest absolutnie świetna! Bardzo mi się podoba. Brian Molko jak nikt inny potrafi opowiedzieć o tym co tłumię w sobie. Czasami mnie wspiera, innym razem dobija, ale nigdy nie jest obojętny. Generalnie solidny album, lepszy od Meds na pewno!
Pan Wiesław, starszy pan w okularach i flanelowej koszuli, redaktor naczelny poczytnego pisma o muzyce, wiek: w drugiej połowie życia, miejsce zamieszkania: metropolia
Mam pewne obawy czy BFTS trafi do starych fanów, albo czy przysporzy nowych zwolenników temu zespołowi.Chłopaki odważnie eksperymentują i niejednemu wyjadaczowi wioseł przysporzy wypieków na twarzy. Gitary są tam też mimo wszystko dużo cięższe i cóż pan Molko może powoli zasiadać w fotelu obok takich sław jak Fred Durst czy Thom Yorke.
Moja ocena: 2/10
Thursday, April 23, 2009
Zakaz palenia?
W związku planami wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych, takich jak puby czy bary, postanowiłem stworzyć mały niezbędnik dlaczego zakaz jest bez sensowny.
F.A.Q, czyli o co cho?
"Jestem liberałem od urodzenia, np. podważam istnienie boga i jestem za legalizacją narkotyków! Mam jednak swój rozum uważam, że ludzie nie powinni palić jeśli szkodzi to innym, czasami trzeba ograniczyć wolność dla dobra ogółu"
POfan18
Eee, sorry, ale chyba korzystamy z innej definicji słowa liberał. Załóżmy, że czasami jednak powinniśmy ograniczyć wolność jednostki to ja rozumiem, że np. na wypadek wojny ma to sens, ale palenie? Przepraszam, ale umiar musi być, ludzie palili, palą i palić będą. Tak samo można zakazać picia w pubach, bo alkohol też jest szkodliwy.
"Nie palę i nigdy nie będę tego robić! Mam dosyć przebywania w śmierdzących barach! Bardzo przyjemnie czuje się w lokalu X, ale gdyby tam nie kopcili byłoby jeszcze lepiej! Uważam, że zakaz palenia w miejscach publicznych jest skarbem z nieba!"
LubieLadniePachniec21
Ja mam jedną radę, jeśli nie lubisz fajek to po prostu unikaj miejsc gdzie się pali, że w pubie ktoś pali jest logiczne jak śnieg w styczniu. Nikt nie będzie przewracał świata do góry nogami bo co 5 osoba w pubie nie pali - to by było dopiero nielogiczne. Knajpy są stworzone po to, że można usiąść przy piwku z papierosem i pogadać ze znajomymi, nie wszyscy muszą brać papierosa do buzi. Przecież możesz kupić bilet do ZOO i zobaczyć tylko pingwiny, nikt nie mówi, że musisz oglądać wszystkie zwierzątka, a to że gdzieś ci mignie antylopa? To w końcu ogród zoologiczny, nie?
"Zakaz palenia to świetny pomysł! Dzięki niemu będzie mniej zawałów, bo jak pokazują dane: W Szkocji po wprowadzeniu zakazu o 15% zmniejszyła się liczba ataków serca! Jak widać zyskuje nie tylko mniejszość (niepalący), ale wszyscy! Świetna inicjatywa!"
JestemGejem(Glosuje na SLD)
Faktycznie pomysł "przedni", następnym krokiem niech będzie zakaz poruszania się drogach w mieście samochodów, mniej spalin to więcej zdrowia! Swoją drogą ataki serca nie są powodowane tylko przez papierosy, a papierosy to nie tylko zakaz palenia w pubach, ale również moda, warunki finansowe czy aktualne wskaźniki demograficzne, szkoda, że tak mało ludzi potrafi to zauważyć.
"Nie wiem jaki ktoś ma problem żeby postawić małą ściankę w pubie i drzwi. Ile to może kosztować? 5 000? Niech ktoś zrezygnuje z wakacji raz i drugi to mu się zwróci. Można by ustanowić nawet specjalne dotacje i fundusz refundacyjny. Zresztą strat ekonomicznych też nie będzie bo jak pokazują wyniki badań wielkość sprzedaży alkoholu nie zmieniła się w znaczący sposób po wprowadzeniu podobnych zakazów w Irlandii czy Wielkiej Brytanii"
Obieżyświat_24
Może niektórzy prowadzą małe puby dla stałych klientów (menelnie etc.), wątpię żeby ci ludzie mieli kasę na to by wydać tak se 5 000. Jeśli masz zamiar płacić na specjalne fundusze refundacyjne ze swoich podatków to gratuluję, ja się nie skuszę. A co do ostatniego argumentu to zauważ, że alkohol sprzedaje się nie tylko w batach, ale i w sklepach. Wniosek z tego taki, że każdy może sobie kupić piwo i iść do domu. Zresztą przypominam sceny, gdy w Niemczech wprowadzono podobne zapisy, lokale po drugiej stronie Odry padały jeden po drugim, a polskie miały rekordowe zyski.
"Ja nie widzę problemu żeby ktoś wyszedł przed knajpę jak ma potrzebę!"
ZdrowyKoń20
To niech sobie zimą wychodzi np. co 30 minut. I przypominam, że nie wolno palić w obrębie 10 metrów od pubów! To oznacza, spacer np. na drugą stronę ulic, a jak to jest jakiś deptak turystyczny gdzie wszędzie są knajpy? Widziałem w dzienniku zdjęcie, na którym kilka osób weszło do otwartego samochodu i tam paliło. Przepisy są dla ludzi czy na odwrót bo ja nie już nie rozumiem.
"Nie rozumiem! Wszystko krytykujesz! Uważasz, że to jest okej, że ludzie umierają na raka? Życzę ci takiej śmierci! Wal się na ryj palancie co wszystkie rozumy świata pozjadał!"
Wqurwiony
W takim razie niech na barach będą naklejki np. "Tu się nie pali", albo "Tu się pali - palenie powoduje długą i bolesną śmierć". Wtedy każdy zdecyduje gdzie chce iść i wygra rozsądek, a nie przepis. Wilk syty i owca cała. Kto nie będzie chciał wejść ten nie wejdzie, zresztą czy tak nie jest teraz? Więc po co komplikować sobie życie?
F.A.Q, czyli o co cho?
"Jestem liberałem od urodzenia, np. podważam istnienie boga i jestem za legalizacją narkotyków! Mam jednak swój rozum uważam, że ludzie nie powinni palić jeśli szkodzi to innym, czasami trzeba ograniczyć wolność dla dobra ogółu"
POfan18
Eee, sorry, ale chyba korzystamy z innej definicji słowa liberał. Załóżmy, że czasami jednak powinniśmy ograniczyć wolność jednostki to ja rozumiem, że np. na wypadek wojny ma to sens, ale palenie? Przepraszam, ale umiar musi być, ludzie palili, palą i palić będą. Tak samo można zakazać picia w pubach, bo alkohol też jest szkodliwy.
"Nie palę i nigdy nie będę tego robić! Mam dosyć przebywania w śmierdzących barach! Bardzo przyjemnie czuje się w lokalu X, ale gdyby tam nie kopcili byłoby jeszcze lepiej! Uważam, że zakaz palenia w miejscach publicznych jest skarbem z nieba!"
LubieLadniePachniec21
Ja mam jedną radę, jeśli nie lubisz fajek to po prostu unikaj miejsc gdzie się pali, że w pubie ktoś pali jest logiczne jak śnieg w styczniu. Nikt nie będzie przewracał świata do góry nogami bo co 5 osoba w pubie nie pali - to by było dopiero nielogiczne. Knajpy są stworzone po to, że można usiąść przy piwku z papierosem i pogadać ze znajomymi, nie wszyscy muszą brać papierosa do buzi. Przecież możesz kupić bilet do ZOO i zobaczyć tylko pingwiny, nikt nie mówi, że musisz oglądać wszystkie zwierzątka, a to że gdzieś ci mignie antylopa? To w końcu ogród zoologiczny, nie?
"Zakaz palenia to świetny pomysł! Dzięki niemu będzie mniej zawałów, bo jak pokazują dane: W Szkocji po wprowadzeniu zakazu o 15% zmniejszyła się liczba ataków serca! Jak widać zyskuje nie tylko mniejszość (niepalący), ale wszyscy! Świetna inicjatywa!"
JestemGejem(Glosuje na SLD)
Faktycznie pomysł "przedni", następnym krokiem niech będzie zakaz poruszania się drogach w mieście samochodów, mniej spalin to więcej zdrowia! Swoją drogą ataki serca nie są powodowane tylko przez papierosy, a papierosy to nie tylko zakaz palenia w pubach, ale również moda, warunki finansowe czy aktualne wskaźniki demograficzne, szkoda, że tak mało ludzi potrafi to zauważyć.
"Nie wiem jaki ktoś ma problem żeby postawić małą ściankę w pubie i drzwi. Ile to może kosztować? 5 000? Niech ktoś zrezygnuje z wakacji raz i drugi to mu się zwróci. Można by ustanowić nawet specjalne dotacje i fundusz refundacyjny. Zresztą strat ekonomicznych też nie będzie bo jak pokazują wyniki badań wielkość sprzedaży alkoholu nie zmieniła się w znaczący sposób po wprowadzeniu podobnych zakazów w Irlandii czy Wielkiej Brytanii"
Obieżyświat_24
Może niektórzy prowadzą małe puby dla stałych klientów (menelnie etc.), wątpię żeby ci ludzie mieli kasę na to by wydać tak se 5 000. Jeśli masz zamiar płacić na specjalne fundusze refundacyjne ze swoich podatków to gratuluję, ja się nie skuszę. A co do ostatniego argumentu to zauważ, że alkohol sprzedaje się nie tylko w batach, ale i w sklepach. Wniosek z tego taki, że każdy może sobie kupić piwo i iść do domu. Zresztą przypominam sceny, gdy w Niemczech wprowadzono podobne zapisy, lokale po drugiej stronie Odry padały jeden po drugim, a polskie miały rekordowe zyski.
"Ja nie widzę problemu żeby ktoś wyszedł przed knajpę jak ma potrzebę!"
ZdrowyKoń20
To niech sobie zimą wychodzi np. co 30 minut. I przypominam, że nie wolno palić w obrębie 10 metrów od pubów! To oznacza, spacer np. na drugą stronę ulic, a jak to jest jakiś deptak turystyczny gdzie wszędzie są knajpy? Widziałem w dzienniku zdjęcie, na którym kilka osób weszło do otwartego samochodu i tam paliło. Przepisy są dla ludzi czy na odwrót bo ja nie już nie rozumiem.
"Nie rozumiem! Wszystko krytykujesz! Uważasz, że to jest okej, że ludzie umierają na raka? Życzę ci takiej śmierci! Wal się na ryj palancie co wszystkie rozumy świata pozjadał!"
Wqurwiony
W takim razie niech na barach będą naklejki np. "Tu się nie pali", albo "Tu się pali - palenie powoduje długą i bolesną śmierć". Wtedy każdy zdecyduje gdzie chce iść i wygra rozsądek, a nie przepis. Wilk syty i owca cała. Kto nie będzie chciał wejść ten nie wejdzie, zresztą czy tak nie jest teraz? Więc po co komplikować sobie życie?
Tuesday, April 21, 2009
Saturday, April 18, 2009
Monday, March 30, 2009
Thursday, February 26, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)